Co? Jak to?, takie myśli przechodziły przez moją głowę, aż mi się zakręciło i usiadłam na podłodze a następnie się rozpłakałam.
-Hannah? Nie płacz, jesteś ślina poradzisz sobie-Powiedziała łagodnym głosem starając się mnie uspokoić, ale ja cały czas płakałam
-Ja nie chce tego dziecka rozumiesz!?-Krzyknęłam cały czas płacząc. Anne ukucnęła obok i mnie przytuliła
-Nie możesz tego zrobić-Powiedziała a ja spojrzałam w jej stronę
-Mogę to mój brzuch i nie chce tego dziecka!- Podniosłam ton głosu
_Masz racje, ale co to dziecko ci zrobiło? To nie jego wina, tylko tamtego debila-Pogłaskała mnie po plecach-- Urodzisz je i oddasz do adopcji i też będzie dobrze-Uśmiechnęła się
-Może masz rację, ale co pomyślą moi rodzice? Oni tego nie zrozumieją i mnie wywalą z domu-Otarłam łzy
-Zamieszkasz u mnie-Pocałowała mnie w policzek
_może masz rację, ale mi pomożesz?-Zapytałam
-Obiecuje- Powiedziała i mnie mocno przytuliła- Jesteśmy przyjaciółkami i musimy sobie pomaga-Dodała
-No dobrze-Uśmiechnęłam się i wstałam, - Wiesz co? Zgłodniałam-Wyszliśmy z łazienki
-No to ci coś zrobię, ale musisz mi obiecać, że już nie będziesz płakała. Obiecujesz?
-Obiecuje -Powiedziałam i poszłybyśmy do kuchni
-Chcesz kanapkę czy coś innego?-Zapytała
-Może jajecznicę?-Zaproponowałam z uśmiechem, Anne tylko przystanęła i zaczęła ją robić. Cały czas ją obserwowałam i zastanawiałam się jak to będzie i najważniejsze jak zareagują na to moi rodzice. Kiedy tak rozmyślałam An podała mi jedzenie
-Smacznego-Powiedziała i zaczęła jeść, tak samo jak ja,
-Może obejrzymy sobie jakiś film i zostaniesz u mnie na noc, zrobimy sobie taki babski wieczór-Powiedziałam jej swój pomysł
-Jasne-Ucieszyła się moja przyjaciółka, po jej zachowaniu stwierdziłam, że spodobał jej się mój pomysł
-To chodź-Zjadłyśmy i poszliśmy do mojego pokoju
-Dobra to jaki film oglądamy?-Zapytała, siadając na łóżku
-Wybierz-Powiedziałam i podałam jej pilot by mogła sobie wybrać jakiś fajny film. Przez dłuższą chwilę czegoś szukała ale po jakimś czasie wybrała film " Listy do Julii "-To co oglądamy?
-Tak-Odpowiedziała i włączyła film. Przez cały film trochę rozmawiałyśmy, i się śmiałyśmy. Film się skończył około 21:40
-To co idziemy się przebrać i spać?
-Jasne tylko daj mi koszulę-Zaśmiała się, a ja jej podałam. Następnie poszłyśmy się umyć i przebrać a następnie się położyłyśmy do łóżka - Ja jutro muszę jechać do rodziców
-No dobrze, a na ile? Po wiesz, że rodzice przez to mogą mnie zabić-Spojrzałam w sufit
-Na 3 dni, nie bój się, i na razie im nie mów. -Przytaknęłam
-To dobranoc-Powiedziałam i odwróciłam się w drugą stronę
-Dobranoc-Odpowiedziała i zasnęła, po chwili ja też zasnęłam
_____________________________________________________________________________
Czytasz komentujesz to naprawdę daje OGROMNĄ motywację
:)
OdpowiedzUsuńCześć skarbie. Nie wiem czy wolisz długie czy krótkie komentarze ale jestem przyzwyczajona do tych dłuższych (takie zboczenie że wszytko opisuje) więc zaryzykuje. Zauważyłam że chociaż ff jest wspaniały i mam z tobą mały kontakt to jeszcze nie skomentowałam go. Chce cię bardzo za to przeprosić, wiem że to dla ciebie ważne. Praktycznie cały czas czytam jakieś opowiadania i nigdy jeszcze nie widziałam takiej fabuły. Jest dość smutna i brutalna ale genialna. Ja bym takiego gościa z marszu zabiła gdy bym spotkała. Ale strasznie jest mi żal tej dziewczyny, nie jest niczemu winna ale w gruncie rzeczy cierpi najwięcej. Mam nadzieje że nie będzie chciała usunąć dziecka, bo byłoby to naprawdę smutne. A Niall... czekam aż królewicz wstąpi do rozdziału, i powoli sprawi że to wszytko przestanie mieć znaczenie. Jeszcze raz przepraszam @qrincessnialll
OdpowiedzUsuńświetny xx
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :) Mam nadzieję że nie usunie tej ciąży i ze będzie wszystko okej :)
OdpowiedzUsuńŻyczę duuużo weny i czekam na nexta <3
~ @luvmypezz_
Jsjdudbysksoamkzjkka to takie sksjaj piękne
OdpowiedzUsuń