-Anne ale ja nie chce-Powiedziałam zrezygnowana i niezadowolona
-Nie ma mowy, raz dwa idziemy i to zaraz.- Powiedziała i wyciągnęła mnie z domu. Pojechaliśmy jej samochodem do przychodni, do której wcześniej sama zadzwoniła i umówiła mnie na wizytę, nie byłam z tego powodu zbytnio zadowolona. Ale mus to mus. Westchnęłam i oglądałam widoki za oknem samochodu. Miałam nadzieję, że to tylko zatrucie czy coś w tym stylu.
-Na którą mamy tą wizytę?-Zapytałam gdy już wiedziałam, że nie ma odwrotu i trzeba będzie tam iść.
-Na 13:45- Odpowiedziała. Ja spojrzałam na zegarek była 13:26. -Zaraz dojedziemy-Powiedziała gdy już byliśmy na właściwej ulicy.
-Wiem wiem, a czemu będziemy tam tak wcześnie?-Zapytałam przyjaciółki
-Po prostu tak wyszło-Wzruszyła ramionami- Myślałam, że będą korki i nie będzie gdzie stanąć-Po kilku minutach znalazła miejsce i wyszliśmy kierując się do przychodni
-Moi rodzice mają się nie dowiedzieć o tej wizycie ok?-Zapytałam dla pewności
-Tak- Powiedziała i otworzyła drzwi, weszliśmy do środka i skierowaliśmy się do rejestracji, nagle mnie zemdliło i pobiegłam do łazienki i zwymiotowałam do kibla. Po chwili Anne przyszła do mnie i trzymała mi włosy.
-Lekarz zaraz przyjdzie, pojedziesz wózkiem do gabinetu-Powiedziała aby mnie uspokoić i to jej się udało. Po 3-4 minutach przyszedł lekarz
-Dzień doby jak się pani czuje? Bo nie za dobrze pani wygląda- Powiedział i pomógł mi usiąść na wózek a następnie podał mi nerkę w razie jakby mnie zemdliło
-Źle od kilku dni jest mi nie dobrze i wymiotuje-Powiedziałam, byłam cała blada. Jakaś pielęgniarka otworzyła nam drzwi i wjechaliśmy do jego gabinetu, Anne została w poczekalni
-Nazywa się pani Hannah McCollins i ma pani 20 lat?-Zapytał dla upewnienia, ja tylko pokiwałam głową.-Mówiła mi pani, że wymiotuje i jest pani słabo. Od kiedy?
-Gdzieś z tydzień ale z dnia na dzień jest coraz gorzej- Odpowiedziałam na jego pytanie, nagle poczułam wibrację telefonu oznaczającą nową wiadomość, przeprosiłam lekarza i spojrzałam na telefon
Westchnęłam i się zamyśliłam, nie chciałam jej mówić prawdy co do mojego miejsca pobytu ale musiałam coś szybko wymyślić.
-Nie wygląda mi to na zatrucie pokarmowe ani na żadną grypę czy coś w tym stylu, ale zrobimy pani badania krwi i USG-Lekarz wpisał coś na komputerze i wydrukował skierowanie-Za chwilę przyjdzie pielęgniarka i pobierze pani krew a potem przewieziemy panią na ultrasonografie (USG)
-Nie będę musiała zostawać tu na noc?-Zapytałam niepewnie, nie chciałam zostawać, bo rodzice zaczęli by coś zaraz podejrzewać i tym podobne
-Jeśli to nie będzie nic poważnego to nie, ale jeśli coś to tak, a jeszcze coś, kiedy miała pani ostatni raz miesiączkę?-Zapytał ja się zastanowiłam
-Ponad miesiąc temu-Odpowiedziałam. Lekarz wyszedł z pomieszczenia a pielęgniarka przyszła mi pobrać krew, kiedy już było po wszystkim przewiozła mnie do pomieszczenia gdzie robią USG. Położyłam się na tym łóżku i lekarz zaczął mnie badać. Chwile się zamyślił i powiedział
-Pani jest w ciąży...
_____________________________________________________________________________
-Ponad miesiąc temu-Odpowiedziałam. Lekarz wyszedł z pomieszczenia a pielęgniarka przyszła mi pobrać krew, kiedy już było po wszystkim przewiozła mnie do pomieszczenia gdzie robią USG. Położyłam się na tym łóżku i lekarz zaczął mnie badać. Chwile się zamyślił i powiedział
-Pani jest w ciąży...
_____________________________________________________________________________
Piszcie w komentarzach co sądzicie o tym rozdziale, Niall pojawi się za max 2 rozdziały :)
Rozdziały będą raz w tygodniu
Kocham was
zapowiada się ciekawie :) , czekam na next! xx
OdpowiedzUsuńmogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach? :)
@lemonsprincess
OMG!!!!
OdpowiedzUsuńCoraz ciekawiej. Czekam na kolejne.
OdpowiedzUsuńOMG świetne xx czekam na następny :) @xluv_yax
OdpowiedzUsuńJejku biedna. Zrobiono jej takie świństwo a dziecko będzie dowodem... smutne.
OdpowiedzUsuńRozkręca się. Kocham to @qrincessniall
Ciekawie<3
OdpowiedzUsuń