Następnego dnia, wstałam o 8, i zeszłam od razu na śniadanie. Moich rodziców na szczęście nie było w domu, więc nie musiałam się nikomu tłumaczyć. Wczoraj wieczorem jedynie zadzwoniłam do Any, aby powiedzieć jej o mojej nowej/pierwszej pracy. Ucieszyła się i powiedziała, że jest ze mnie dumna. Rozmawiałyśmy chyba godzinę, a przyjaciółka opowiadała mi o brunecie, którego potrąciła samochód na parkingu.
Zrobiłam sobie pożywne śniadanie (czyt. płatki z mlekiem) i ruszyłam w kierunku łazienki aby ogarnąć ten bałagan na mojej twarzy. Kiedy byłam już cała gotowa dochodziła 9, co oznaczało, że jeśli nie chcę się spóźnić muszę już wyjeżdżać.
Pędziłam do pracy jak szalona i oczywiście natrafiłam na korek. Zamiast stania tam, wybrałam drogę na skróty i byłam 5 minut przed czasem! Jak na mnie to i tak bardzo dobry wynik. Stanęłam przed budynkiem i obejrzałam go w całej okazałości. Ciekawe ilu ludzi musi tu jeszcze pracować? Weszłam prze drzwi i od razu ruszyłam do windy, by pojechać na moje piętro. Niepewna co mam robić postanowiłam, że najpierw zamelduję się u szefa. Przeszłam przez korytarz i stanęłam przed drzwiami, na których widniała plakietka mówiąca "Niall Horan". Horan, nie słyszałam wcześniej tego nazwiska. Niepewnie zapukałam do drzwi i od razu usłyszałam "wejść". Otworzyłam drzwi i pewnie weszłam do środka. Mój szef właśnie odkładał telefon.
- Witam panno Panno McCollins.
- Dzień dobry. - odpowiedziałam z uśmiechem, na co momentalnie on też się uśmiechnął - przyszłam po rozkazy, co mam robić.
- Ahh tak! Proszę za mną! - powiedział po czym wstał z krzesła i poszedł do drzwi. Kierowałam się za nim prawie do początku korytarza. Przystał przy biurku z komputerem stacjonarnym.
- Tutaj będzie Pani miejsce pracy, ma Pani za zadanie odbierać telefony i umawiać mnie na spotkanie z klientami. Każde spotkanie musi być zapisane w tym oto zeszycie i najlepiej żeby mnie Pani o każdym powiadamiała. - tłumaczył mi wszystko uważnie, patrząc mi w oczy. Dopiero teraz zobaczyłam, że są niesamowite! Przytaknęłam na znak, że wszystko rozumiem.
- Mogę się już brać do pracy? - zapytałam na co się zaśmiał.
- Widzę, że jest pani trochę niecierpliwa, ale oczywiście. Aha! Ma Pani godzinną przerwę na lunch o 13. Miłej pracy. - odwrócił się na pięcie i wrócił do swojego biura. Usiadłam przy biurku i się rozejrzałam. Pomieszczenie było ładnie urządzone. Spojrzałam na zegarek dochodziła 10. Nagle zadzwonił telefon który odebrałam.
-Dzień dobry
-Witam nazywam się Mat Dalas i chciałbym się umówić na spotkanie z panem Horanem na 22 kwietnia czyli za miesiąc są jakies wolne godziny?
-Zaraz sprawdzę - Przejrzałam kalendarz- Moge pana wpisać na 10
-Idealnie w takim razie będe. Pan Horan wie o co mi chodzi do widzenia
-Do widzenia- Rozłączyłam się i zapisał spotkanie w kalendarzu. Następnie wstałam i skierowałam sie do twojego biura. Zapukałam do drzwi.
-Proszę wejść-Weszłam
-Pan Mat Dalas chciał się umówić na spotkanie i zapisałam go na 22 kwietnia na 10. Powiedział, że pan wie o co mu chodzi-Powiedziałam prawie jednym tchem
-Dziękuje za informacje ale tak na przyszłość to niech pani dzwoni w telefonie to nr 1-Uśmiechnał się.
-A to przepraszam, to ja już wrócę do pracy
-Dobrze-Uśmiechnęłam się i wróciłam do swojego biurka. Nim się obejrzałam była godzina 13. Po chwili przed moim biurkiem stanął Niall
-Ma pani ochotę na kawę/herbatę?
-Nie dziękuje, dokończę prace
-Ale mówiłem, że ma pani godzinną przerwę na lunch-Zaśmiał się
-Nie jestem głodna -Uśmiechnęłam się słabo.
-Ale przerwę na rozmowę ze swoim szefem możesz sobie zrobić-Zaśmiał sie. Zapisałam plik i odwróciłam sie do ciebie przodem.
-Mogę -Zaśmiałam się?
Przepraszam, że tak długo nie pisałam ale szkoła i tak dalej mam nadzieje, ze rozdział sie podobał
Czytasz komentujesz
Ja się zastanawiam, dlaczego nie piszesz tego dalej? Albo dlaczego nie ma rozdziałów a ostatni był tak dawno dodany?? Pisz bo to świetne ff!
OdpowiedzUsuńRozdziały są świetne. <3
OdpowiedzUsuńCieszy mnie fakt z tego, że Hannah nie usunie tej ciąży. No i w końcu jest Horan. Trochę tajemniczy, ale bardzo miły
I chce wiedzieć co będzie dalej. Czy powie rodzicom ? i jak zareagują? Czy będzie z Niall'em? A jak tak to jak zateaguje na tą informacje? Ja tak myśle, że będzie chciał wychować to dziecko xD Tą fasolkę narazie :D Pisz dej te rozdziały bo są świetne <3 i informuj mnie a zawsze dostaniesz mój komentarz. Tak dawno nie było rozdziału a szkoda na prawdę
@Rudaa_Marchewa